Jak podłączyć wentylację do growboxa?

Jak podłączyć wentylację do growboxa?

Efektywna hodowla roślin w namiocie uprawowym wymaga zapewnienia im optymalnego mikroklimatu. Na szczęście nie jest to żadnym problemem. Chodzi przecież tylko o skład, wilgotność, temperaturę i ruch powietrza, a także oświetlenie. Wszystkie te czynniki można zapewnić roślinom, stosując odpowiednie lampy, system wentylacyjny oraz dostarczając niezbędny do fotosyntezy dwutlenek węgla. Jak to zrobić?

Wentylacja usunie nadmiar wilgoci

Niezwykle ważna jest wymiana powietrza, zwłaszcza że gromadzi się w nim nieustannie wilgoć oddawana przez rośliny i ich podłoże. Jej nadmiar trzeba więc odprowadzać na zewnątrz. Niezależnie od tego, roślinom trzeba zapewnić dopływ CO2.

Aby to osiągnąć, należy przede wszystkim zadbać o otwory wentylacyjne, pamiętając o tym, że ciepłe powietrze wędruje do góry, a zimne w dół. Otwór wlotowy znajdować się więc powinien na dole, a wylotowy na górze, gdzie gromadzi się powietrze ogrzewane przez lampę. Kompletny zestaw uprawowy growbox posiada takie otwory, natomiast we własnych konstrukcjach trzeba je zrobić samodzielnie, najlepiej – po przekątnej namiotu, dobierając średnicę do wentylatorów i przewodów wentylacyjnych.

Wentylacja – tylko wymuszona

Niezależnie od doprowadzania i odprowadzania powietrza, dobrze jest zadbać o jego ruch i obieg wewnątrz growboxa. Zapewni to zwykły wentylator pokojowy, mieszający powietrze. Nie tylko poprawi to jakość powietrza w każdym punkcie growboxa, ale i wzmocni łodygi roślin.

Podstawową wentylację w growboxie zapewnić mogą wentylatory kanałowe lub wentylatory promieniowe. Ich wydajność, mierzoną w metrach sześciennych na godzinę należy dobrać tak, by były w stanie wymienić całe powietrze w ciągu pięciu minut. Kubaturę growboxa nietrudno obliczyć, wystarczy dobrać do niej odpowiedni wentylator. Niektórzy kierują się przy tym mocą oświetlenia, zalecając, by wydajność wentylatora w m3/h wynosiła 2/3 mocy lampy HPS. Takie wyliczenie warto stosować, jeśli roślinom grozi przegrzanie. Jeżeli natomiast stosujemy oświetlenie dające niewiele ciepła, lepszym przelicznikiem będzie ten wymieniony wcześniej.

Wyciąg i likwidacja zapachu

Wentylator wyciągowy należy zamontować przy otworze na górze, pamiętając o zabezpieczeniu przed nadmiernymi drganiami oraz hałasem. Być może konieczne będą tłumiki akustyczne zamontowane zarówno przed jak i za wentylatorem. Jego praca nie może być dla kogokolwiek uciążliwa, zwłaszcza w nocy, gdy każde pracujące urządzenie słychać nawet z daleka.

Trzeba też pamiętać, że namiot do uprawy to miejsce, w którym może gromadzić się intensywny, niekiedy drażniący zapach. Kompletny zestaw growbox warto więc wzbogacić filtrami węglowymi, które zapewnią jego pochłanianie i eliminację. Najlepiej zamontować filtr przed wentylatorem. Wydajność filtra powinna przekraczać wydajność wentylatora. Poszczególne elementy łączymy oczywiście przewodami wentylacyjnymi o dobranej do nich średnicy. Jeżeli nie uda się zgromadzić wszystkiego o tej samej średnicy, niezbędne będą reduktory, przejściówki oraz opaski uciskowe. Szczelność połączeń jest niezwykle ważna.

A co z dwutlenkiem węgla?

Namioty do uprawy roślin wymagają jednak również zaopatrzenia w CO2. Istnieje kilka sposobów na dostarczanie roślinom dwutlenku węgla niezbędnego do fotosyntezy i bujnego wzrostu. Najskuteczniejszym, choć nie najprostszym (ani najtańszym) sposobem będzie emisja CO2 z butli. Taką instalację zalecamy jednak osobom z nieco większą wiedzą techniczną, które poradzą sobie z butlą, reduktorami, manometrami etc.

O wiele prostsze w użyciu są biologiczne zestawy z pompką elektryczną i wężykiem dystrybucyjnym. Ich montaż nie sprawi nikomu trudności. Również dystrybucja dwutlenku węgla jest w ich wypadku bardzo łatwa. Zawsze trzeba przy tym pamiętać, że CO2 jest gazem cięższym od powietrza, toteż wyloty wężyków powinny się znajdować ponad roślinami, tak by gaz opadał na nie z góry.

Istnieją również tabletki do rozpuszczania w wodzie, powodujące wytwarzanie CO2, specjalne maty oraz torby. Popularnym i bardzo tanim sposobem jest tzw. bimbrownia, znana dobrze akwarystom. Jest to po prostu butelka, przeważnie dwulitrowa, napełniona do połowy wodą z dodatkiem ok. 150 mg cukru i kostki drożdży. Butelkę zatykamy korkiem, w którym umieszczamy wężyk dystrybucyjny i zawieszamy nad rośliną.

Skomentuj